Monthly Archives

Lipiec 2016

    O zdrowym Dzidziusiu

    Jak zmieniamy nawyki w żywieniu?

    InstagramCapture_adb35bb9-346e-46b8-9958-84d020b8ee5a

    Zmiana odżywiania. Wydaje się prosta rzeczą ale tak naprawdę to długi etap, który u każdego inaczej przebiega. Każda zmiana w życiu wymaga określonego czasu i zaangażowania. Chociażby zmiana mieszkania wymaga czasu na dostosowanie się do nowych warunków. Uczymy się na nowo co gdzie leży układamy swoje rzeczy i po czasie jakoś wracamy do normalnego funkcjonowania. Przeprowadzałam się już sporo razy dlatego ten przykład jest dla mnie idealny.

    Dookoła słyszałam jak to ludzie chorują ten na to, inny na to, jakaś astma, przeziębienia, alergie i nie wiadomo co jeszcze. Mąż zaczął mieć napady kaszlu. Lekarz po zbadaniu stwierdził ,że to astma. No cóż, leki wziewne i się da. Myśleliśmy, że to genetyczne po tacie. A może alergia na kota? Albo na roztocze.

    Kiedyś natknęłam się na informacje na temat glutenu. Staraliśmy się nie jeść białej mąki. Trochę pomogło. Ale po czasie kiedy napady się zmniejszyły zaczynaliśmy jeść ponownie białe bułki. Problem się nasilał. Kaszel wracał. Ale dziwne to było bo nie zawsze.

    Zaczęłam piec chleb sama w domu no to już była duża poprawa. Po czasie przeprowadziliśmy się do Wielkiej Brytanii. W tym kraju ciężko o mieszkanie ciepłe i bez wilgoci. Chleb nie udawał się tutaj. Także znowu biały kupowaliśmy. W tym momencie to już ataki kaszlu codziennie występowały. Przypomniało mi się o pewnej książce na temat chemii w żywności. Myślałam, że tak już musi być. Chemia jest wszędzie co zrobić. Już wielokrotnie chcieliśmy coś zmienić w jedzeniu ale jakoś nie było odpowiedniej motywacji. Kaszel chyba był za słaby;).

    Przybyło nam kilogramów po roku takiego jedzenia. Spodziewaliśmy się dziecka i postanowiliśmy ,że konkretnie zrobimy jakieś zmiany. Pierwsza zmiana to: nie kupowanie pieczywa z marketu. Nie można było upiec, więc nie jedliśmy przez jakiś czas go w ogóle. Druga zmiana: przestaliśmy jeść mięso. Zostaliśmy przy rybach. W zamian jedliśmy mnóstwo sałatek i surowych warzyw. Słodycze zaczęliśmy przygotowywać w domu. Przez miesiąc straciliśmy na wadze. Ale nie o to nam chodziło. Kaszel ustał w końcu. Okazało się, że to ta chemia dodawana do jedzenia jest przyczyną alergii. Utwierdziliśmy się w tym kiedy po pół roku takiego jedzenia, zachciało mi się ciasta ze sklepu. Nie miałam siły nic piec. W domu nie było zapasów słodyczy domowych. Mąż pojechał do sklepu i zjedliśmy upragnione ciasto. Po kilku minutach, mąż dostał takiego napadu kaszlu, że już wszystko było wiadomo. A my chcieliśmy już kiedyś zwalać winę na kota.

    Od tej pory zdarzy nam się coś zjeść ze sklepu, ale bardzo rzadko. A potem cierpimy.

    W tych czasach trudno znaleźć czas na przygotowywanie wszystkiego w domu: śniadania, chleb piec domowy, obiady, kolacje, słodycze… Ale zapewniam, że warto. Wtedy wiemy co mamy w środku.  Czytając składy produktów sklepowych czasami nawet nie wiemy, co dany skład oznacza.

    Weźmy pod uwagę na przykład lody. Sprawdzaliście kiedyś co oznaczają słowa w ich składzie?

    Poczytajcie na przykład tu:

    http://supernowosci24.pl/lody-ze-srodkiem-do-zabijania-wszy/

    http://chooselife.pl/2015/05/24/rozpoczal-sie-sezon-na-loda/

    Lody robimy sami. Czasami kupujemy w sprawdzonej lodziarni. To link do przepisu na lody:

    http://zdrowydzidzius.com/przepisy/lody-malinowe-babci

    Substancje dodawane do żywności nie są obojętne dla naszego zdrowia. U mnie wywołują wysypkę i egzemę. U męża kaszel. Nie chodzi  tylko o chemię ale o ilości cukru, soli czy nasyconych kwasów tłuszczowych. Są to olbrzymie ilości. Oprócz tego chemia znajduję się nie tylko w jedzeniu, bo również w środkach czystości, ubraniach- o tak i to nie tylko tych tanich. Dlatego nie chcemy się, aż tak zatruwać i później cierpieć.

    Podaje propozycję jakie zmiany możemy dokonywać:

    mięso wymienić na: fasole, soczewicę, ciecierzycę, tofu, groch, glony, ziarna,

    produkty zbożowe oczyszczone np. białą mąkę, biały ryż, makaron biały na: nieoczyszczone zboża-ciemny ryż, makaron razowy, mąkę z pełnego przemiału, żytnią,

    pieczywo i ciastka z białej mąki z polepszaczami na: pieczywo razowe, żytnie, ciastka z mąki razowej bez cukru,

    biały cukier na: naturalne soki owocowe, suszone owoce, syropy np. klonowy,

    sól warzoną na: pasta miso, sól morska, himalajska, sos sojowy, zioła,

    tłuszcze: smalec, boczek, słonina , masło, na : oleje nierafinowane, oliwę z oliwek,

    napoje gazowane i słodzone, kawę, herbatę zwykłą, mleko, na: wodę, naturalne soki owocowe i warzywne,herbaty ziołowe, kawę zbożową, mleka roślinne.

    Nie róbmy tego wszystkiego na raz. Warto wprowadzać zmiany stopniowo. Na przykład jednego miesiąca zacznijmy kupować inną mąkę. W kolejnym miesiącu wymieńmy cukier na coś innego. Przygotowywanie nowych potraw może być na początku pracochłonne. Jednak gdy nabędziemy trochę doświadczenia to okaże się, że to tylko kwestia wprawy i chęci.

    U nas to wszystko również robimy etapami. Od niedawna zmniejszyliśmy ilość nabiału w diecie. Mleka prawie nie pijemy. Zdarzy się czasami w kawie na mieście. W domu pijemy mleko migdałowe. Mięsa nie jemy od roku. Jest lipiec 2016 roku, być może za parę lat uda nam się zrobić więcej. Wszystko etapami.

  • OLYMPUS DIGITAL CAMERA
    Napoje

    Mango na podrażnione gardło

    Bolące gardło i chrypa mnie dopadła. Czy wiecie, że oprócz gruszek na podrażnione gardło i chrypkę dobry jest sok z mango? Pyszny i zdrowy owoc. Ten owoc pochodzi z Indii, ale…

  • OLYMPUS DIGITAL CAMERA
    Przepisy

    Burgery z czerwonej soczewicy szybki obiad

    Wczoraj ugotowałam soczewicę. Okazało się, że nie mam paru składników do obiadu. W ten sposób powstały burgery wegańskie, bo nawet jajek nie miałam. Wyszły bardzo dobre w smaku. Sycące, bo z…

  • OLYMPUS DIGITAL CAMERA
    Napoje

    Mleko migdałowe

    Jakieś kilka miesięcy temu ograniczyliśmy spożycie nabiału. Przede wszystkim krowiego mleka. Dlaczego? W skrócie mogę powiedzieć, bo tylko niemowlęta potrzebują mleka matki. Dorośli już nie potrzebują, tym bardziej krowiego,które jest zupełnie…