Chustonoszenie

Wyszłaś z pokoju? Dziecko płacze?

Znacie tą sytuację? Dziecko chce być u mamy większość czasu. Jak mama zniknie z pokoju, dziecko zaczyna płakać.Wołamy do niego: już idę, zaraz mama przyjdzie. Potrzebuje bliskości, chce wiedzieć, że mama jest blisko. Wychodzimy tylko na chwilę. Dla dziecka to i tak za długo:). Jak sobie pomóc?

Pomocna okazuje się sztuka noszenia w chuście. Kiedy dziecko jest przy mamie lub tacie lepiej jest im zareagować na jego potrzeby. Dzięki temu nawet być może nie zacznie płakać, wystarczy jak da rodzicowi znak, że czegoś mu potrzeba.

Świetnie tę potrzebę ilustruje przykład o małpkach, który wykonał i opisał Harry Harlow. Zrobił dwie mamy małpki- jedną z drutu a drugą z gąbki. Dzieci małpki podzielił na dwie grupy. Jedne miały mamę z gąbki, która dawała mleko i mamę z drutu, która nie dawała mleka. W drugiej grupie zostało to zrobione odwrotnie- mama z drutu dawała mleko. Z jego doświadczenia zaobserwowano,że małpki  w drugiej grupie wolały mamę z gąbki mimo, że nie dawała mleka. Mogły się do niej przytulić, pochylały się i piły mleko od mamy z drutu cały czas trzymając się mamy z gąbki. Po zakończeniu doświadczenia małpki były w złym stanie, ich system odpornościowy działał gorzej. Warto poszukać i przeczytać o tym przykładzie.

Ciekawostką jest też wychowywanie dzieci w społeczeństwie Indian lub Balijczyków. Podróżnicy dziwią się, kiedy nie słyszą płaczu dzieci z tamtejszych rodzin. Maluchy są tam w większości czasu noszone np. przez mamę. Znany jest fakt,że noszenie i lulanie, kiedy dziecko płacze bardzo je uspokaja. Co jest jednak ważne, warto temu płakaniu zapobiegać poprzez noszenie nie tylko kiedy płacze. Przykładem mogą być mamy mieszkające w Ugandzie. Kobiety te rzadko się mylą, czemu dziecko płacze. Noszą dzieci prawie bez przerwy. Dzięki temu szybko odpowiadają na ich potrzeby. Dzieci czują się bezpieczne i rzadko płaczą.

Osobiście nie wyobrażam sobie nosić dziecka cały dzień ale warto ten czas zwiększyć:).

Spodobała mi się wypowiedź pani Evelin Kirkilionis, która napisała,że niemowlę, które się budzi wydaje krótkie dźwięki w celu przywołania mamy czy taty. Gdy po chwili nie zauważa żadnej obecności rodziców zaczyna coraz mocniej dawać znaki, aż czasami dochodzi do płaczu. Jak napisała:” Owa potrzeba przebywania w ich pobliżu przejawia się częściej niż rodzicom się wydaje, gdyż mają wrażenie, że nic niepokojącego nie zagraża ich dziecku. A tak naprawdę tym co je niepokoi, jest cisza i samotność”

Noszenie dziecka nie tylko pomoże zareagować na jego potrzeby. Kiedy jeszcze nie potrafi raczkować czy nawet pełzać noszenie pomoże rozładować napięcie mięśni.

Noszenie pomaga tez w regulacji temperatury. Przykładem są Inuici, zamieszkujący obszary arktyczne Kanady czy Alaski. Dzieci tam noszone są na golasa, otulone futrzanym kapturem mamy i to przy bardzo niskich temperaturach.

My nie nosimy dzieci w ten sposób, ale w chuście. Dzieci są ubrane. Musimy pamiętać aby okryć dodatkowo części ciała dziecka, które są wystawione poza chustę. Jeśli na zewnątrz jest zimno warto założyć czapeczkę, po prostu dostosować się do pogody.

A czy taka chusta jest bezpieczna? Czy nasze dziecko nie będzie rozpieszczone?  O tym kolejnym razem.

 

Opracowano na podstawie: ”Nosimy nasze dziecko” Claude Didierjean-Jouveau, Wydawnictwo: Mamania,Warszawa 2010

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply